Forum AstroCD
http://astrocd.pl/forum/

Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje
http://astrocd.pl/forum/viewtopic.php?f=132&t=3476
Strona 1 z 2

Autor:  Aleksander Halor [ wtorek, 4 września 2012, 21:22 ]
Tytuł:  Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Marek jak widzę jako jedyny uznajesz wiedzę absolutną , każda twoja wypowiedź to jedyna słuszna siła której się nie podważa ,
Oczywiście niech każdy sobie wymyje SCT , jak się coś nie uda to zapewne poklepiesz po ramieniu i powiesz : Wiesz , ale to twój sprzęt , jakby co to masz u mnie 7% rabatu.
Rozumiem że jak wielu którzy odeszli z forum zadaję "niewygodne" pytania i stwierdzenia.
Jeżeli masz jakiś argument przeciw sprawdzeniu kolimatora przed rozkręceniem newtona to pisz śmiało , w końcu to forum :!:
a i D.O. ma serwis a o ich dochody trzeba też dbać :?:
Jak masz jakieś kontrargumenty to wal śmiało , może zamiast lizania lustra kotkiem trzeba olać to psem :?:

Zresztą "skolimowana" synta Zbyszka Siedleckiego dawała nieźle pojechane gwiazdy na Kudłaczach , no ale kolimowana kolimatorem laserowym
(stąd moje wątpliwości , bo wyciągi R&P w kilkuletnich Syntach do cudów techniki nie należą , zresztą takie same jak w refraktorach 150/750,
celem zlikwidowania luzów zalane chińskim mazidłem)

Dla dociekliwych: http://astropolis.pl/topic/32194-kolima ... olimatora/

Autor:  Jan Polak [ wtorek, 4 września 2012, 21:39 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

"Eunuch i krytyk z jednej są parafii
obaj wiedzą jak ale żaden nie potrafi"

Autor:  Marek Substyk [ wtorek, 4 września 2012, 21:48 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Fora dają możliwość szerokiej dyskusji i zagłębianie się w temacie do granic pedantyzmu. Warto wiedzieć, kiedy się przesadza.

Ja tego nie lubię, bo gdy mam założony kolimator, a widzę wracający prawie na miejsce punkt to jest OK i tyle. Na Kudłaczach urzekł mnie teleskop Janusza Wilanda - Oczko, w którym było porysowane zwierciadło wielkimi rysami, a dawało rewelacyjne obrazy. Teleskop Zbyszka wtedy miał jeszcze stary wyciąg - zobacz teraz.
Oczywiście można szaleć, skolimować kolimator, włożyć do Syntowego wyciągu i cieszyć się w kącie, że mamy skolimowany teleskop.
Ale co z tego, skoro za tym zaraz wkładamy ciężkiego Scoposa, a prosty wyciąg zgodnie z grawitacją kieruje nas do Ziemi.
Taki to urok prostych wyciągów.

Jaka jest jakość kolimatorów Baadera nie wiem, mogę tylko zakładać, że są w porządku i dla 99% potencjalnych obserwatorów to wystarcza. Reszta niech sobie kolimuje kolimator do kolimowania kolimatora i się cieszy, że ma jeszcze dokładniej skolimowany teleskop. Wizualnie i tak nie będzie różnicy. Chyba, że foto... no to sorry. Kolimujcie... :mrgreen:

"Marek jak widzę jako jedyny uznajesz wiedzę absolutną , każda twoja wypowiedź to jedyna słuszna siła której się nie podważa ,
Oczywiście niech każdy sobie wymyje SCT , jak się coś nie uda to zapewne poklepiesz po ramieniu i powiesz : Wiesz , ale to twój sprzęt , jakby co to masz u mnie 7% rabatu.
"

Bardzo nieładnie, że tak piszesz. :(
Nigdy nie uznawałem jak to napisałeś "wiedzy absolutnej", a tym bardziej moje wypowiedzi można śmiało komentować i krytykować.
Wystarczy jednak być człowiekiem, a nie zawistnym (*&^%&%$^%$. Nigdy też w taki sposób nie oferowałem rabatów.

Autor:  Jan Polak [ środa, 5 września 2012, 01:23 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Przepraszam Olku za uszczypliwy cytat na temat krytyki krytyków i od razu przechodzę do meritum.
Próbowałem kolimować teleskop przy użyciu kolimatowa laserowego - szczęśliwy, że ponaprawiam swoje błędy z metody dziurka-oko czyli „pudełka po kliszy”. Pierwszym zaskoczeniem był rozmyty obraz na ekranie, co jest naturalne po odbiciu promienia od LG. Drugi element to luz kolimatora w wyciągu – oczywiście po zablokowaniu pokrętłami całość się usztywniła ale po wyciągnięciu i ponownym założeniu do wyciągu położenie punktu na LG zmieniło się o 1-2 mm – znowu zaskoczenie. Pierwsza myśl kolimator jest rozkolimowany. Kolimator nie miał jakichkolwiek śrub regulacyjnych. Ale jak to wytłumaczyć usłużnemu koledze by się nie obraził na uwagi nowicjusza?.
Po nabytym doświadczeniu postanowiłem wykonać własny kolimator dokładnie wykonany, o małej średnicy promienia i posiadający możliwość własnej regulacji współosiowego położenia promienia.
Użyłem chińskiego laserka-zabawki zabudowanego w sztywnym stelażu posiadającym możliwość współosiowego ułożenia względem korpusu i z dodatkową regulacją. Korpus to rura PCW 1,25”o długości 50 cm. Długość ta pozwala na zapewnienie w miarę stabilnej konstrukcji, odpornej na odkształcenia pod wpływem własnego ciężaru ale jednocześnie zapewniającą większą dokładność w stosunku do typowego kolimatora (3-krotnie większa odległość ekranu od LW). Dosłownie po dotknięciu śruby regulacyjnej LG plamka przesuwa się na ekranie o 1-2 mm.
Korpus (rura) zamocowana jest „na wcisk” w oryginalnej końcówce wyciągu 1,25” przez co całość zapewnia stabilne ułożenie w wyciągu w stosunku do korpusu teleskopu. Przekręcając poluzowaną lekko końcówkę wyciągu mogłem sprawdzić staliwność plamki na odbiciu w LG. Pierwszy raz miałem możliwość sprawdzenia fabrycznego wyregulowania wyciągu względem korpusu. Nie spotkałem się dotąd z tematem regulacji prostopadłości samego wyciągu względem korpusu a teraz mam taką możliwość przynajmniej w jednej płaszczyźnie.
Chociaż poszczególne elementy kolimatora wyglądają dosyć topornie jednak są one stabilne a co najważniejsze posiadają regulację. Na wylocie z lasera założona jest przesłona o średnicy 0,5 mm dzięki czemu uzyskałem bardzo wąską wiązkę promienia lasera. Oryginalny chiński laser-zabawka przystosowany jest to krótkotrwałej pracy przez co przy dłuższym użytkowaniu po prostu się wypala. Dlatego w obwodzie zasilającym włączyłem dodatkowy rezystor zmniejszający o połowę moc ale wydłużający żywotność lasera oraz zapewniającym dokładniejszą plamkę. Plamka powracająca po odbiciu z LG na ekran zamiast 5 mm ma 1,5 do 2 mm – po prostu rewelacyjna dokładność odczytu. Dla umożliwienia długotrwałego użytkowania laser zasilany jest z trzech małych „paluszków”.
Pierwsza regulacja przyniosła mi wiele pozytywnych emocji. Wszystko wskazywało na to, że SUPER-kolimator uszczęśliwi mnie na zawsze a super-regulacja zapewni radość z obserwacji.
I tu zaskoczenie (!) - po wymontowaniu kolimatora i założeniu zatyczki wykonanej tak jak w metodzie pudełka po kliszy – zobaczyłem niewielkie przesunięcie obrazu podkładki (okular) względem krążka na LG. Czy cała moja robota poszła na nic – raczej nie. Kolimator laserowy to fajna rzecz ale dobrze wykonana zaślepka z małym otworem i podkładką to mimo wszystko wielokrotnie tańsza i równie dobra metoda regulacyjna. Kolimator laserowy znacznie ułatwia regulację bo nie trzeba biegać od okularu do LG i z powrotem ale trudno powiedzieć, że jest dokładniejsza. Obie moim zdaniem są równie dokładne. I tak ostatecznie układ wymaga doregulowania (dokolimowania) na Gwieździe Polarnej. Bo przecież ostatecznie zadowala nas uzyskany obraz a nie gadżety dołączone do teleskopu.
Załączam kilka fotek mojego SUPER-kolimatora. Niestety nie mam fotografii z założonym kolimatorem w teleskopie a nie chcę też błyskać fleszem po nocy. Jeśli będzie taka potrzeba to jutro to zrobię.
Proszę o krytyczne uwagi i pytania. Chętnie podyskutuję a już na pewno się nie obrażę i nie zrezygnuję z udziału w naszym forum.

Załączniki:
1 laser z dodatkowym rezystorem - bez korpusu.JPG
1 laser z dodatkowym rezystorem - bez korpusu.JPG [ 134.63 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
2 mocowanie ekranu i lasera - przód.JPG
2 mocowanie ekranu i lasera - przód.JPG [ 137.43 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
3 mocowanie tyłu z regulacja współosiowości.JPG
3 mocowanie tyłu z regulacja współosiowości.JPG [ 141.53 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
4 kompletny i połączony.JPG
4 kompletny i połączony.JPG [ 133.03 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
5 wszystkie elementy przed montażem .JPG
5 wszystkie elementy przed montażem .JPG [ 118.67 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
6 ustawienie prostopadłości w końcówce wyciągu.JPG
6 ustawienie prostopadłości w końcówce wyciągu.JPG [ 287.47 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
7 końcówka kompletna i wyregulowana.JPG
7 końcówka kompletna i wyregulowana.JPG [ 207.01 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
8 ustawienie plamki na tymczasowej zatyczce do regulacji współosiowości.jpg
8 ustawienie plamki na tymczasowej zatyczce do regulacji współosiowości.jpg [ 181.24 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
9 zabudowany laser z wyłącznikiem i jedną ze śrub regulacyjnych.JPG
9 zabudowany laser z wyłącznikiem i jedną ze śrub regulacyjnych.JPG [ 213.82 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
Komplet do kolimacji.JPG
Komplet do kolimacji.JPG [ 81.33 KiB | Przeglądane 6178 razy ]
Zatyczka z otworem w końcówce wyciągu.JPG
Zatyczka z otworem w końcówce wyciągu.JPG [ 48.86 KiB | Przeglądane 6178 razy ]

Autor:  Adam Krawczyk [ środa, 5 września 2012, 11:07 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Marek Substyk napisał(a):
gdy mam założony kolimator, a widzę wracający prawie na miejsce punkt to jest OK i tyle.

Nie do końca się z tym zgodzę. Jeżeli założymy do wyciągu kolimator tak po prostu z pudełka, to jeśli nie będziemy mieli szczęścia, a zakładam, że nie, to obracając nim w koło własnej osi będzie on nam zataczał kółka na LG. Dlatego też, przy kilkukrotnym włożeniu go w wyciąg za każdym razem w innym miejscu jego osi, nigdy nie trafimy w punkt kolimacyjny LG. Przerabiałem to na sobie.
Kolimator sam w sobie po bokach ma śrubki kolimacyjne (kolimatora :lol: , to śmieszne, ale ważne) w większości o ile nie we wszystkich kolimatorach są to śrubki na imbusy i nimi kolimuje się kolimator. Są one bardzo niewygodne do kręcenia, bo imbus jest tak mały, że obkręca się w nich, dlatego swoje zamieniłem na zwykłe śrubki na zwykły śrubokręcik. Jest o niebo lepiej i szybciej. Sama kolimacja w moim przypadku wyglądała tak, że z grubsza można ułożyć kolimator na równym stole i przesuwając go w lewo lub prawo kierować wiązkę na ścianę obserwując czy punkt zatacza sinusoidy, czy równą kreskę.
Jeśli są to sinusoidy, to mamy roskolimowany kolimator i bierzemy się do roboty kolimując go na przemian trzema śrubkami na bokach. Najlepiej na tulejce wchodzącej w wyciąg ponad odpowiednimi miejscami kolimacji napisać sobie cyferki 1,2,3 żeby zapamiętać, którą śrubką się kręciło.
Jeśli ustawiliśmy z grubsza udajemy się do teleskopu. Wkładamy kolimator w wyciąg (ja mam 1,25") lekko dokręcając śrubkę mocującą cały kolimator (tą z wyciągu) i dalej dociskając go prawą ręką obracając nim w koło zerkając w tubus w LG czy laser zatacza na LG lub też nie kółka.
Jeśli tak, cała zabawa z ustawianiem zaczyna się od początku. Ustawiamy tak długo, aż obracający się w osi kolimator (bez znaczenia w jakim miejscu LG) nie będzie zataczał okręgów, a stanie się punktem.
Wtedy mamy skolimowany kolimator i możemy zaczynać kolimować teleskop.
O tym ze zdjęciami kolimacji kolimatora i teleskopu później, bo nie mam już czasu.
Myślę, że jak na razie jest to zrozumiałe, choć pogmatwane.
Jeszcze jedno. Dla sprawdzenia kolimatora laserowego i całej kolimacji teleskopu zrobiłem wczoraj kolimator z dekla do wyciągu mojej dychy i oba trafiają IDEALNIE W TEN SAM PUNKT :D
Jak to zrobic, to tez potem.

Marek Substyk napisał(a):
Oczywiście można szaleć, skolimować kolimator, włożyć do Syntowego wyciągu i cieszyć się w kącie, że mamy skolimowany teleskop.

I to ważne, bo źle skolimowany kolimator, to źle skolimowany teleskop.
Marek Substyk napisał(a):
Jaka jest jakość kolimatorów Baadera nie wiem, mogę tylko zakładać, że są w porządku i dla 99% potencjalnych obserwatorów to wystarcza.

W 100% się zgadzam, bo nawet roskolimowany teleskop da dobre obrazy DS. Z gwiazdami i planetami będzie dużo gorzej.

Autor:  Artur Janda [ środa, 5 września 2012, 12:19 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Adam Krawczyk napisał(a):
kolimator z dekla do wyciągu mojej dychy

Od samego początku tego używam i (chyba) jest OK.

Autor:  Adam Krawczyk [ środa, 5 września 2012, 12:44 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Artur Janda napisał(a):
Adam Krawczyk napisał(a):
kolimator z dekla do wyciągu mojej dychy

Od samego początku tego używam i (chyba) jest OK.

Pod warunkiem, że dziurka jest na środku, a od spodu znajduje się przyklejona podkładka. jeśli tak jest, to jest okjej.

Autor:  Artur Janda [ środa, 5 września 2012, 13:06 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Oczywiście, tak jest.. bez dziurki byłaby bida nie? ;)
A tak na marginesie... czy ma ktoś kolimatorr do kolimacji kolimatorra? :o

Autor:  Tomasz Famulski [ środa, 5 września 2012, 13:49 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Artur Janda napisał(a):
Oczywiście, tak jest.. bez dziurki byłaby bida nie? ;)
A tak na marginesie... czy ma ktoś kolimatorr do kolimacji kolimatorra? :o


Arturze no ale to myśl odrazu przyszłościowo przecież będzie ci również potrzebny kolimator do kolimacji kolimatora do kolimatora. To wszystko kojarzy mi sie tylko ze stwierdzeniem jaką metodą wybierzemy metodę głosowania.


Kiedyś na jakimś forum czytałem tekst w którym ktoś pisał jak na pewne spotkanie przyniósł kolimator laserowy i jak u wszystkich wyszło że mają strasznie rozkolimowane teleskopy .... i niby nic takiego tylko nie przeszkadzało im to w dobrej zabawie póki nie sprawdzili i nie stwierdzili że nie jest idealnie bo od tego momentu było już fe.

A swoją drogą jestem ciekaw jak ci wszyscy pedanci co nie mogą mieć najmniejszej rysy na lustrze , mm odchylenia w kolimacji czy najmniejszego paprocha na optyce dopasowują swój sprzęd do wad optycznych własnego oka bo przecież w tym układzie teleskop powinien być indywidualnie dopasowany do oka obserwatora ba powinien razem z nim ewoluować :)

Autor:  Marek Substyk [ środa, 5 września 2012, 14:38 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Najprościej włożyć kolimator do wyciągu i sprawdzić, czy przy jego obrocie, zmienia się punkt powrotu promienia lasera.
Jeśli się nie zmiania, to kolimator jest ok. Właśnie sprawdziłem na stanie i jeden który mam jest w porządku!

Autor:  Adam Krawczyk [ środa, 5 września 2012, 15:04 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Marek Substyk napisał(a):
Najprościej włożyć kolimator do wyciągu i sprawdzić, czy przy jego obrocie, zmienia się punkt powrotu promienia lasera.
Jeśli się nie zmiania, to kolimator jest ok. Właśnie sprawdziłem na stanie i jeden który mam jest w porządku!

Nie całkiem. Testem na to jest wkładanie kolimatora w wyciąg powiedzmy co 45* i dokręcanie śrubki z wyciągu. Jeśli punkty na LG będą w tym samym miejscy wtedy jest OK.
Twoja metoda nie jest do końca miarodajna choć również możliwa.
Chodzi mi o to, że podczas obracania kolimatorem powstają luzy.

Zakładam, że teleskop jest skolimowany.

Autor:  Artur Janda [ środa, 5 września 2012, 16:05 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Od kiedy dowiedziałem się o istnieniu takiego ustrojstwa jak kolimator laserowy, zastanawiam się dlaczego to pieroństwo jeszcze trza kolimować. Może gdybym to posiadał, to coś bym wiedział. Póki co to dla mnie zagadka.

Autor:  Adam Krawczyk [ środa, 5 września 2012, 16:24 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Nie pamiętam czy jedziesz do Zwardonia. Tam bym Ci pokazał jak to działa.

Autor:  Artur Janda [ środa, 5 września 2012, 16:55 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Jak już gdzieś pisałem, w razie pogodnego nieba odwiedzę was w piątek albo w sobotę. Będziem testować lornetki. A przy okazji dowiem się czegoś o tych kolimatorach. Regulować coś, co służy do regulowania czegoś;)

Autor:  Marek Substyk [ środa, 5 września 2012, 18:27 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Kiedyś miałem kolimator w kształcie walca 1,25". Wystarczyło kulnąć go było po płaskim, aby było widać czy jest OK.
Będe musiał zagłębić się w ten temat, ale tylko do poziomu kolimacji kolimatora :mrgreen:

Autor:  Radosław Deska [ środa, 5 września 2012, 18:57 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Jeśli się uda też zajrzę do Zwardonia choćby właśnie by sprawdzić przy uprzejmości Adama jak wygląda kolimacja mojej rury.

Tak na marginesie odnośnie kolimacji, mycia luster, rysowania powłoki itp, itd... myślę że ustawienia optyki jest istotne ale z drugiej strony nie dajmy się zwariować. Oko jest jakie jest, ja ustawie ostrość, brat przekręca bo inaczej widzi, mama przekręca inaczej widzi. Tak się zastanawiam , czytam wypowiedzi w wątkach o kolimatorach, myciach LG i zastanawiam się czy czasem nie jest to tak jak z odsłuchem audio. Audiofil się dopatrzy różnic, wierności etc., etc. zwykły użytkownik, cóż ładnie brzmi - nic więcej. Umyłem moje lusterko, cieszę się bo jest czyste (nie matowe). Kolimacja myślę że nie jest jakaś tragiczna, gwiazdy są gwiazdami (punktami), księżyc jak żyletka...

Tomasz Famulski napisał(a):
...Kiedyś na jakimś forum czytałem tekst w którym ktoś pisał jak na pewne spotkanie przyniósł kolimator laserowy i jak u wszystkich wyszło że mają strasznie roskolimowane teleskopy .... i niby nic takiego tylko nie przeszkadzało im to w dobrej zabawie póki nie sprawdzili i nie stwierdzili że nie jest idealnie bo od tego momentu było już fe...


... czy czasem nie zaczniemy popadać w skrajności ?

Chcę dokonać kolimacji lub sprawdzenia jej dzięki uprzejmości Adama. Jednak chyba ważne jest to jak odbieramy obrazy sami przez nasz sprzęt. Przypomina mi się jak pierwszy raz w Kudłaczach patrzyłem przez 16" na Jowisza... nie było rewelacji... a uwielbiam patrzeć na niego przez moją 8" i cieszyć się przejściami przez tarcze... Wrażenia, wrażenia, wrażenia. Ustawiajmy nasz sprzęt jak sztuka nakazuje ale też nie dajmy się zwariować :)

Autor:  Jan Polak [ środa, 5 września 2012, 19:04 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Przy kolimacji teleskopu warto też pamiętać o sprawdzeniu prawidłowości regulacji samego wyciągu.
Ja robiłem to tylko raz bo jest to element, który raczej nie ulega rozregulowaniu w trakcie normalnej eksploatacji.
Może się jednak zdarzyć przypadkowe uderzenie w korpus wyciągu podczas transportu. Jest on dosyć masywny
i raczej się nie odkształci ale sama tuba, w miejscu mocowania wyciągu, może ulec odkształceniu.

Sprawdzenie polega na kontrolowaniu położenia plamki na ekranie kolimatora laserowego
przy przesuwaniu w skrajne jego położenia - całkowicie wysunięty i całkowicie wsunięty.
Plamka powinna pozostawać w tym samym miejscu.

W przypadku różnic należy regulować kompletami śrub rozmieszczonych w trzech punktach korpusu wyciągu (zdjęcie).
Jeśli wyciąg nie ma takiej regulacji pozostaje tylko możliwość regulacji poprzez włożenie cienkich pasków tworzywa
pomiędzy tubus a odpowiednie miejsca podstawy wyciągu.

Załączniki:
Regulacja wyciągu.JPG
Regulacja wyciągu.JPG [ 228.22 KiB | Przeglądane 5998 razy ]

Autor:  Tomasz Famulski [ środa, 5 września 2012, 20:04 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Po czym poznać że jest brzydka pogoda ?? ... Po tym że obserwatorzy kolimują kolimatory ;-)

Autor:  Adam Krawczyk [ środa, 5 września 2012, 21:05 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Kiedyś widziałem jakiś tam film. Już teraz nawet nie pamiętam. Były tam dwie ekipy, chyba policjanci i zbiry. Była to jakaś komedia i z tego co sobie przypominam to chyba policjanci rozmawiają:
-Ale oni mają zagłuszacz (chyba chodziło o podsłuch)
-Za to my mamy zagłuszacz zagłuszacza
-Ale oni mają nawet zagłuszacz zagłuszacza zagłuszacza :lol:
To tak jak z kolimowaniem kolimatora, tylko w tym przypadku to nic śmiesznego, bo każde urządzenie pomiarowe typu czujnik, miernik tak czy inaczej trzeba jakoś ustawić, skalibrować.

To jak? Macie zagłuszacz :?: :lol:

Autor:  Grzegorz Czernecki [ środa, 5 września 2012, 22:13 ]
Tytuł:  Re: Kolimacja teleskopu Newtona - dyskusje

Ja mam przyrząd do kolimowania kolimatora ( o ile tak to można w ogóle nazwać), pokażę w Zwardoniu. Nie jest to może szczyt techniki ,ale po skolimowaniu go tym sposobem ,zabrałem go do pracy ,żeby go sprawdzić na tokarce i było akceptowalnie, cztery metry od niego kreślił kółka o średnicy 1,5 mm.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/