Forum AstroCD
http://astrocd.pl/forum/

Jak umyć zwierciadło teleskopu Newtona - dyskusje
http://astrocd.pl/forum/viewtopic.php?f=132&t=3469
Strona 1 z 3

Autor:  Aleksander Knapik [ piątek, 31 sierpnia 2012, 22:26 ]
Tytuł:  Jak umyć zwierciadło teleskopu Newtona - dyskusje

ADMINISTRATOR:

Wątek podzielony na część dyskusyjną z: viewtopic.php?f=132&t=3485

=================================================================

Mnie to czeka jeszcze przed Zwardoniem,. :|

Autor:  Jacek Bobowik [ sobota, 1 września 2012, 07:50 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Świetny materiał, zawsze takiego kompleksowego i prostego opisu bezskutecznie szukałem wszędzie.
A co jeśli w mojej celi od spodu są trzy wentylatory? Rozumiem ze muszę chyba wyjąć lustro z celi.

Autor:  Marek Substyk [ sobota, 1 września 2012, 09:10 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

O wentylatorach zapomianiałem (zaraz dopisze), ale chyba łatwiej będzie je wymontować.

Autor:  Adam Krawczyk [ sobota, 1 września 2012, 10:57 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Pamiętajcie o tym kółku na środku zwierciadła, żeby go nie zmyć inaczej będzie problem przy kolimacji. Ja tak już miałem.

Autor:  Marek Substyk [ sobota, 1 września 2012, 12:27 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Adam Krawczyk napisał(a):
Pamiętajcie o tym kółku na środku zwierciadła, żeby go nie zmyć inaczej będzie problem przy kolimacji. Ja tak już miałem.


Dopisane!

Autor:  Robert T. [ sobota, 1 września 2012, 16:34 ]
Tytuł:  Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Marek Substyk napisał(a):
Załącznik:
23.jpg


11. Układamy delikatnie kilka chusteczek na powierzchni, tak aby nasiąkły woda i stały się całkiem mokre;
(-----)
12. Ruchem odśrodkowym myjemy delikatnie powierzchnie zwierciadła. Pamiętajmy aby nie zmyć kółka kolimacyjnego jakie znajduje się na środku zwierciadła;

Musze się wtrącić! bo mogą to przeczytać niczego nieświadomi młodzi userzy i zharatać sobie lustro!
Chusteczka do nosa jest tym dla naparowanej warstwy aluminium tym co papier ścierny dla deski! Nawet namoczona jest nieprzyjazna. Nawet mega miękka mikrofaza rysuje lustro a co dopiero chusteczka ze swoją fakturą.

Autor:  Jerzy Łągiewka [ sobota, 1 września 2012, 17:08 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Robercie, nie przesadzajmy. Myłem swoje lustro już parę razy, używając husteczek, a ostatnio bawełnianych gazików opatrunków jednorazowych kupinych w aptece (polecam jako zamiennik chusteczek) i nic niepokojącego się nie dzieje z warstwą aluminium. Pozwoliłem sobie nawet na delikatne wysysanie chusteczką kropel wody, które pozostały po myciu.
Marek przedstawiłeś świetny materiał instruktażowy. Każdy będzie musiał kiedyś skorzystać z Twoich podpowiedzi tu zawartych. I tylko ten pierwszy raz wydaje się być "operacją na otwartym sercu" - wymagającym wiedzy, praktyki, zespołu fachowców, oprzyrządowania itp. Tymczasem, przy zachowaniu uwagi i delikatności, jest przyjemną czynnością, jak nie powiem co...
Instruktaż podoba mi się. Czynność tą przeprowadzono na powietrzu przez przypadek, co przecież nie jest zamierzoną sugestią i wszystko można z powodzeniem przeprowadzić o każdej porze roku w pomieszczeniu, również wyjmując samo lustro z celi (jest to nawet bardziej praktyczne, zwłaszcza, że konstrukcje amatorskie mogą mieć w tym zakresie pewne ograniczenia materiałowe) ale jest to decyzja indywidualna.

Autor:  Robert T. [ sobota, 1 września 2012, 17:12 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Jerzy Łągiewka napisał(a):
Robercie, nie przesadzajmy. Myłem swoje lustro już parę razy, używając husteczek, a ostatnio bawełnianych gazików opatrunków jednorazowych kupinych w aptece (polecam jako zamiennik chusteczek) i nic niepokojącego się nie dzieje z warstwą aluminium. Pozwoliłem sobie nawet na delikatne wysysanie chusteczką kropel wody, które pozostały po myciu.


Ok ja tylko ostrzegłem a konsekwencje ocenicie sami niekoniecznie na forum!
Jednym słowem umywam ręce!

Autor:  Jerzy Łągiewka [ sobota, 1 września 2012, 17:19 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Robert Twarogal napisał(a):
Jednym słowem umywam ręce!


OK, Robert, to powiedz co stosować, żeby, cytuję: "nie zharatać" sobie lustra, bo poddałeś wątpliwość w stosowaniu cytowanych tu materiałów?

Autor:  Robert T. [ sobota, 1 września 2012, 17:41 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Są osoby które piszą, że lustra nie wolno nawet dotykać tylko gruszka...Mi starczy delikatna (dobrej jakości) wręcz puchowa mikrofaza, nie wolno jej nawet przyduszać i stosować większego nacisku (a kategorycznie nie wolno dotykać nią suchego lustra) po zwilżeniu wodą destylowaną z lustra należy delikatnie zmyć brud. Nie należy stosować też mikrofaz o małych powierzchniach a raczej większe by nacisk był rozłożony na całą powierzchnie szmatki!
Czym najlepiej myć : Ludzie stosują np. do mycia wody demineralizowanej bo nie pozostawia smug. Jest droga ale to chyba najlepszy pomysł.

Autor:  Jerzy Łągiewka [ sobota, 1 września 2012, 18:03 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

I tak to jest z tymi ostrzeżeniami, w jednym miejscu piszesz:
Robert Twarogal napisał(a):
Nawet mega miękka mikrofaza rysuje lustro
, a w drugim:
Robert Twarogal napisał(a):
Mi starczy delikatna (dobrej jakości) wręcz puchowa mikrofaza
. Stąd moje pytanie było zasadne, bo przecież coś trzeba używać. Inna rzecz, że nadal nie wiem co chciałeś nam podpowiedzieć? - używać, czy nie używać tej mikrofazy?

Autor:  Robert T. [ sobota, 1 września 2012, 18:21 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Nie wiem do czego dążysz, czuje że czepiasz się słówek by na silę udowodnić rację....przecież napisałem czego używam? Nie ma metody bezdotykowej każde mycie lustra (jak ktoś kiedyś trafnie ujął) skraca jego życie. Czy użyjemy waszych chusteczek czy mojej delikatnej miktofazy będą rysy. Ważne by zminimalizować szkody tego drastycznego zabiegu. Jak pisałem chusteczka z swoją faktura jest zabójcza dla lustra. To wie każdy który czyta fora internetowe. Ludzie je kategorycznie odradzają. Do zbierania kropel wody owszem ale nie do mycia.
Potrzeba miękkiej, wręcz puchowej mikrofazy dobrej jakosci z dużą powierzchnią i nie należy przyciskać i stosować na suchą powierzchnię.....Nie każ mi tego jeszcze raz pisać Please!

Autor:  Adam Krawczyk [ niedziela, 2 września 2012, 11:43 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

I jeszcze jedna mała rada. Jeśli zwierciadło już wyschnie z wierzchu, to w celi i tak jeszcze będzie woda, którą lepiej delikatnie starać się wylać przekręcając lustro tak, by woda nie wlała się z powrotem na nie i pozostawić jeszcze do wyschnięcia. Inaczej mogą pozostać zacieki. Ogólnie mycie lustra, to pikuś. Gorzej jest je samemu włożyć, bo np. mój tubus po wyjęciu zwierciadła robi się owalny.

Autor:  Jacek Bobowik [ niedziela, 2 września 2012, 12:00 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Marek, czy ten przepis na mycie nadaje się wg Ciebie do wszystkich rodzajów luster?
Czy wg. Ciebie z powodzenim tą metode można zastosować do mycia luster np. astrografów z dokładnymi powłokami?
Wypowiedz się osobiście proszę w sprawie kontrowersji jakie budzi na innych forach mycie chusteczkami czy gazikami nawet namokniętymi.

Autor:  Jan Polak [ niedziela, 2 września 2012, 17:06 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Myślę, że przy myciu najważniejsza jest obfita kąpiel zarówno lustra jak i materiału użytego do mycia (chusteczka, gazik, wata) i jak podano w opisie nasiąkniętego do postaci "papki" w roztworze czyszczącym. Mycie powinno polegać na przeciąganiu tej "papki" ruchem okrężnym odśrodkowo tj. od środka na zewnątrz lustra.
Nigdy poprzez naciskanie i pocieranie - jak przy myciu brudnego talerza.
Warunki suszenia powinny być takie jak w opisie tj. w suchej i osłoniętej od wiatru oraz działania słońca przestrzeni.
Wówczas powierzchnia lustra wysycha na tyle wolno aby rąbkiem suchej chusteczki higienicznej można było delikatnie odsączyć pozostające miejscami kropelki wody. Reszta powinna wyschnąć sama.

Generalnie lustro "pracuje" w bardzo trudnych warunkach - kurz, zmienna temperatura, zmienna wilgotność i to w ich skrajnych wartościach. Nie ma więc powodu zawracać sobie głowy skrajnie laboratoryjnymi warunkami i materiałami do czyszczenia.
Warto natomiast zadbać aby lustro użytkowane i przechowywane było bez dostępu kurzu.

Autor:  Marek Substyk [ niedziela, 2 września 2012, 18:54 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Adam Krawczyk napisał(a):
I jeszcze jedna mała rada. Jeśli zwierciadło już wyschnie z wierzchu, to w celi i tak jeszcze będzie woda, którą lepiej delikatnie starać się wylać przekręcając lustro tak, by woda nie wlała się z powrotem na nie i pozostawić jeszcze do wyschnięcia. Inaczej mogą pozostać zacieki. Ogólnie mycie lustra, to pikuś. Gorzej jest je samemu włożyć, bo np. mój tubus po wyjęciu zwierciadła robi się owalny.


Masz rację. Poprawiłem 14 pkt. Robiliśmy dokładnie w ten sposób. Przy pisaniu jednak człowiek zapomniał tego dopisać :-)

Jacek Bobowik napisał(a):
Marek, czy ten przepis na mycie nadaje się wg Ciebie do wszystkich rodzajów luster?
Czy wg. Ciebie z powodzenim tą metode można zastosować do mycia luster np. astrografów z dokładnymi powłokami?
Wypowiedz się osobiście proszę w sprawie kontrowersji jakie budzi na innych forach mycie chusteczkami czy gazikami nawet namokniętymi.


Jacku. Na pewno nadaje się do tanich Newtonów. Astrografa za dużo większą kasę bym raczej nie dotykał, z drugiej strony nie przychodzi mi inny sposób mycia, nie licząc ekstremalnych metod bezdotykowych jak ciekły azot, czy coś w tym rodzaju.

Co do kontrowersji, wniosek nasuwa się mi jeden. Jak zwykle w tym świecie małego astro, wiele gadania, mało robienia.
Umycie jest bardzo proste i na pewno nadają się do tego gaziki, czy chusteczki (rozmoknięte). Zawsze znajdzie się jakaś osoba, której taka metoda nie będzie pasować. Wczoraj Ignis stwierdził, że tylko mikrofaza, potem sam sobie zaprzeczył.
Jak bym mikrofazy użył, ale tylko raz jako nowej. Ten materiał z mikrowłókien ma jedną małą wadę. Dobry jest tylko za pierwszym razem, potem jak już chywci brud, to go nie odda. :mrgreen:

Zapraszam do Zwardonia, jeśli chce ktoś się przekonać jak wygląda zwierciałdo Zbyszka Siedleckiego po 2 tygodniach po myciu (po 2-3 obserwacjach).

Jak kto woli może top zrobić nawet w zlewie jak tutaj.


Tak się myje "Palomarckie "zwierciało


Jan Polak napisał(a):
Myślę, że przy myciu najważniejsza jest obfita kąpiel zarówno lustra jak i materiału użytego do mycia (chusteczka, gazik, wata) i jak podano w opisie nasiąkniętego do postaci "papki" w roztworze czyszczącym. Mycie powinno polegać na przeciąganiu tej "papki" ruchem okrężnym odśrodkowo tj. od środka na zewnątrz lustra.
Nigdy poprzez naciskanie i pocieranie - jak przy myciu brudnego talerza.
Warunki suszenia powinny być takie jak w opisie tj. w suchej i osłoniętej od wiatru oraz działania słońca przestrzeni.
Wówczas powierzchnia lustra wysycha na tyle wolno aby rąbkiem suchej chusteczki higienicznej można było delikatnie odsączyć pozostające miejscami kropelki wody. Reszta powinna wyschnąć sama.
Generalnie lustro "pracuje" w bardzo trudnych warunkach - kurz, zmienna temperatura, zmienna wilgotność i to w ich skrajnych wartościach. Nie ma więc powodu zawracać sobie głowy skrajnie laboratoryjnymi warunkami i materiałami do czyszczenia.
Warto natomiast zadbać aby lustro użytkowane i przechowywane było bez dostępu kurzu.


Zgadzam sie z Jankiem.
Nie przesadzajmy z idealnym czyszczeniem. Jak nawet coś zostanie to w niczym to nam nie będzie przeszkadzać. Zwierciało przed myciem, a po, to jednak duża różnica... dla naszego komfortu obserwacji i dobrego samopoczucia.
Bardziej od czystego zwierciała Zbyszka, cieszył mnie widok jego szczęściwej miny. Coś takiego jak tak -> :P

Autor:  Artur Janda [ niedziela, 2 września 2012, 20:08 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Od czasu mycia lustra w lipcu moja Synta, gdy jest w stanie spoczynku mieszka wśród bałaganu w garażu w takiej osłonce;) Dzisiaj lustro jest jeszcze czyste ;)

Załączniki:
synta.jpg
synta.jpg [ 561.34 KiB | Przeglądane 4841 razy ]

Autor:  Aleksander Knapik [ niedziela, 2 września 2012, 20:32 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

TAK zadowolenie klienta jest najważniejsze.

Autor:  Robert T. [ niedziela, 2 września 2012, 21:00 ]
Tytuł:  Re: Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Marek Substyk napisał(a):
Wczoraj Ignis stwierdził, że tylko mikrofibia, potem sam sobie zaprzeczył.
Jak bym mikrofibii użył, ale tylko raz jako nowej. Ten materiał z mikrowłókien ma jedną małą wadę. Dobry jest tylko za pierwszym razem, potem jak już chywci brud, to go nie odda. :mrgreen:


W czym ja niby sobie zaprzeczyłem! Moje wnioski były klarowne i zrozumiałe! Zresztą samo ich skasowanie świadczy o Tobie! Reszta astro-społeczności na innych forach podziela szkodliwość Twojego tutorialu!!!
BTW to żenujące jak wypaczane i przekręcane są tu sformułowania wcześniej skasowanych postów, które śmią kwestionować Twój sposób rozumowania! Bo przecież nie było w nich nic poza krytyką merytoryczną!!! Jakim prawem je skasowałeś!!! To skandal!
Szczerze! mam dość uczestnictwa w społeczności tego forum i oficjalnie i nieodwołalnie proszę o usunięcie mojego konta z zasobów AstroCD!!!
MACIE MNIE Z GŁOWY KOLEDZY!

Autor:  Grzegorz Czernecki [ niedziela, 2 września 2012, 21:13 ]
Tytuł:  Jak umyć domowym sposobem zwierciadło teleskopu Newtona?

Robert, z tą szkodliwością lekko przesadzasz bo myję w ten sposób lustra od kiedy miałem pierwszy teleskop i jak dotąd żadnych zarysowań czy ubytku warstw nie zauważyłem.

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/